Czy Małysz ma szanse za kierownicą terenówki?

Prawie 40 załóg z 16 krajów rywalizować będzie od piątku do niedzieli w Baja Poland, przedostatniej rundzie Pucharu Świata FIA w rajdach terenowych.

Wśród kierowców są m.in. Krzysztof Hołowczyc i Adam Małysz oraz lider klasyfikacji Khalifa Al Mutaiwei (ZEA).

Reklama

Baja Poland 2012 rozpocznie się w Szczecinie o godz. 16.30 prezentacją załóg i startem honorowym na Placu Żołnierza Polskiego. O godz. 18 na terenie strzelnicy wojskowej oraz poligonu obok osiedla Zawadzkiego, zostanie rozegrany blisko 13-kilometrowy prolog.

W sobotę zmagania przeniosą się na drawski poligon; tam odbędą się dwa odcinki długości 93 i aż 240 km. W niedzielę załogi powrócą w okolice gminy Dobrej i Szczecina, gdzie planowane są dwa odcinki długości 79 km. Meta na Placu Żołnierza Polskiego.

Jak zaznaczyli Małysz i jego pilot Rafał Marton, ich nadrzędnym celem jest 35. Rajd Dakar 2013. "Wszystkie treningi oraz starty podporządkowane są przygotowaniom do tego najtrudniejszego na świecie rajdu terenowego. Osiągnęliśmy już bardzo dobry poziom porozumienia i dobrze się ze sobą czujemy" - przyznali zgodnie.

Marton dodał, że nie da się porównać tegorocznego sezonu z poprzednim. "Po zakończeniu przez Adama kariery skoczka narciarskiego w zasadzie tylko trenowaliśmy, startując sporadycznie. W tym roku przeszliśmy szczebel wyżej, jeździmy w nieco innym tempie oraz innej jakości technicznej. Mamy za sobą sześć rajdów, a do grudnia planujemy jeszcze udział w trzech, może w czterech" - powiedział najbardziej doświadczony polski pilot pod względem udziału i osiągnięć w Rajdzie Dakar. Załoga przyznała, że im bliżej tej imprezy, tym adrenalina rośnie.

"Nie sposób nie myśleć o niej. O ile w debiucie Małysza marzeniem było dojechanie do mety, to teraz chcemy powalczyć sportowo. A skala trudności tego rajdu jest odwrotna od ostatniego. Zaczynaliśmy w Argentynie spokojnymi etapami, a teraz ruszymy 5 stycznia z Limy od razu na maksymalnie trudne odcinki. Po Peru będzie Chile, Argentyna i powrót do Chile, a koniec w jej stolicy" - wspomniał Marton.

"Dakar w Ameryce Południowej był dla mnie niewiarygodną szkołą. Przygoda okazała się pomysłem na życie. Postanowiłem więc skoncentrować się maksymalnie na przygotowaniach do Dakaru 2013" - dodał "Orzeł z Wisły".

Jak poinformował dyrektor Baja Poland 2012 Marcin Fiejdasz, Małysz i Marton (Mitsubishi L200) startować będą z numerem jedenastym, a z szóstym Hołowczyc z portugalskim pilotem Filipe Palmeiro tym samym samochodem - Mini All 4 Racing, którym pojedzie Al Mutaiwei ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich i którym to francuska załoga Stephane Peterhansel i Jean-Paul Cottret wygrała 34. Rajd Dakar. Poza tym jest kilku kierowców i pilotów mających za sobą udział w tej południowo-amerykańskiej imprezie.

"Może nie bardzo wypada mi to mówić i oceniać, ale Baja Poland 2012 jest na znacznie wyższym poziomie organizacyjnym, a przede wszystkim w skali trudności terenu w porównaniu z podobnymi rajdami terenowymi w Czechach oraz na Słowacji i Węgrzech, które mogłem obserwować" - dodał Fiejdasz.

Zdaniem Małysza to najtrudniejszy rajd w Polsce. "Chcemy przede wszystkim pokazać się kibicom z dobrej strony. Wystartuje wielu bardzo dobrych kierowców. Naszym celem jest czołowa dziesiątka, ale zależy nam przede wszystkim na zbieraniu doświadczenia, które może zaprocentować w przyszłych zawodach" - podkreślił medalista olimpijski i mistrzostw świata w skokach narciarskich.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje