Cała Formuła 1 życzy zdrowia Robertowi

Wypadek Roberta Kubicy odbił się szerokim echem w środowisku Formuły 1.

W przeciwieństwie do polskich domorosłych "ekspertów", którzy krytykują Roberta za rajdową pasję, w Formule 1 nikt nie podejmuje tego tematu. Wprost przeciwnie.

Reklama

Podczas rozpoczynających się dzisiaj w na torze Jerez testów na wszystkich bolidach, które pojawiły się w Hiszpanii, można było ujrzeć napis po polsku: "Szybkiego powrotu do zdrowia Robert".

Co więcej, podobny napis w języku polskim można znaleźć na stronie internetowej FOTA (Formuła One Team Association), czyli organizacji zrzeszającej wszystkie zespoły startujące w zawodach Formuły 1.

O ile nie jest wielkim zaskoczeniem umieszczenie życzeń na samochodach teamu Lotus Renault GP, to już podobny gest ze strony pozostałych zespołów może świadczyć tylko o jednym - o wielkim szacunku i sympatii jakim kierowcy Formuły 1 darzą Roberta Kubicę.

Być idolem dla kibiców to jedno, ale cieszyć się tak wielką sympatią rywali z toru to zupełnie coś innego...

Tymczasem Kubica został przeniesiony z oddziału intensywnej terapii szpitala w Pietra Ligure do jednoosobowego pokoju na ortopedii, gdzie oczekuje na piątkową operację - poinformował rzecznik kliniki Roberto Carrozzino.

Szczegóły dotyczące stanu zdrowia kierowcy, który w niedzielę przeszedł skomplikowaną operację po wypadku, zostaną podane w biuletynie medycznym.

Przeniesienie pacjenta na zwykły oddział to kolejne potwierdzenie, że terapia pooperacyjna przebiega prawidłowo i możliwe będzie przeprowadzenie dwóch dalszych zaplanowanych zabiegów.

Według zapowiedzi lekarzy podczas pierwszego z nich, w piątek rano ortopedzi zajmą się kością stopy i barkiem. W drugiej kolejności zoperowany zostanie łokieć.

Do szpitala masowo przysyłane są życzenia i kwiaty dla Polaka. Bardzo dużo osób dzwoni również do placówki prosząc o przekazanie pozdrowień dla niego. Osoby z jego najbliższego otoczenia otrzymują też wiele pytań o możliwość złożenia mu wizyty. Większość tych próśb spotyka się z odmową.

Oprócz najbliższej rodziny Kubica przyjmuje jedynie swych współpracowników i przełożonych z teamu oraz kolegów - kierowców. W środę wieczorem odwiedził go Francuz Jean Alesi, który jeździł niegdyś w zespole Ferrari.

Zostań fanem naszego profilu na Facebooku. Tam można wygrać wiele motoryzacyjnych gadżetów. Wystarczy kliknąć w "lubię to" w poniższej ramce.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: zdrowie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje