Auta na prąd to ściema

Przyznam się, że już mam po dziurki w nosie ględzenia o samochodach elektrycznych.

Właśnie wróciłem z salonu samochodowego we Frankfurcie, gdzie idzie na całego indoktrynacja. Że niby takie "na prund" i hybrydowe to bardziej ekologiczne i ekonomiczne.

Reklama

Żeby było wszystko jasne: sam w sobie napęd elektryczny nie jest mi absolutnie obcy, a tym bardziej obrzydliwy. Kto choć raz jechał takim choćby Melexem, ten wie, że frajda jest duża, a w pewnym zakresie moc i osiągi imponujące. A wypróbowywane przeze mnie czasami nowoczesne konstrukcje tego typu są wielokrotnie lepsze, szybsze, zrywniejsze.

Podobnie zresztą jest z samochodami hybrydowymi - szczególnie tymi, w których silniki elektryczne służą jako swego rodzaju dopalacze (przykład: limuzyny hybrydowe Lexusa i ich osiągi na poziomie pojazdów wyczynowych).

Ale bardzo proszę, żeby przestano mi wmawiać, że to wszystko ideały ekologiczne, bo po pierwsze, potrzebują one benzyny (wbrew pozorom i zapewnieniom ich producentów duuuużo!), a po drugie, ich wyprodukowanie jest kosztowne i skomplikowane - i nieekologiczne z rożnych przyczyn, także logistycznych. Wymaga np. wielokrotnego przewożenia surowców, półproduktów itp. między kontynentami. Statkami, czyli najbardziej brudnymi środkami transportu, jakimi dysponuje ludzkość. I surowców, dodajmy, których wydobycie i obróbka należą do najbardziej trujących w cywilizacji ludzkiej.

W dodatku przy wszystkich znakomitych osiągach takich konstrukcji, ich wydajność pozostaje daleko w tyle za silnikami spalinowymi.

Podobnie jest z ogniwami paliwowymi, w których powstaje prąd elektryczny jako produkt połączenie wodoru z tlenem. Otóż przy dzisiejszym stanie techniki wytwarzanie wodoru wymaga wydatkowania dużo większej energii, niż można otrzymać po jego połączeniu z tlenem między elektrodami w ogniwie paliwowym.

A przecież jeśli chcemy mieć samochód jeżdżący na prąd, musimy mu jakoś dostarczyć energii. Albo silnikiem spalinowym, napędzającym generator, albo z ogniwa paliwowego przerabiającego wodór, albo z gniazdka w ścianie. A w polskich warunkach - z gniazdka płynie prąd wytwarzany w elektrowniach węglowych, których ekologiczność pozwolę sobie postawić pod znakiem zapytania. Zresztą nie jest to jedyny problem polskich elektrowni, ale o polityce i związkach zawodowych nie mam ochoty pisać.

Inaczej ma się sprawa np. w Norwegii, gdzie 90% prądu powstaje w elektrowniach wodnych, pozostałe 10 w wiatrowych i atomowych. Tam prąd jest więc i tani, i "czysty". Nawet tam jednak zderzamy się z podstawowym problemem funkcjonalnym tzw. ekomobilności. Z kwestią finansową.

Bo teraz wszyscy krzyczą, żeby jak najszybciej przejść na eko-prąd. Nawet dotuje się wszelkie takie działania - i produkty, i samochody, i systemy. I obwieszcza się, że np. można za 3 zł przejechać 100 km. Taaaa, można. Można, póki takich samochodów jest w całym kraju 20, z czego 8 jeździ w Ministerstwie Ochrony Środowiska, 5 wozi na zmianę premiera i prezydenta, a pozostałymi - przed kamerami TV - jeżdżą ekologicznie uświadomieni klienci.

Oczywiście, w ramach programu pilotażowego, za który nie płacą, lub płacą symbolicznie, reszta jest subwencjonowana przez państwo.

Ale teraz wyobraźmy sobie, że pewnego pięknego dnia wszyscy się przesiadają na "elektryki". To niby z czego państwo będzie żyć, jak nie będzie wpływów podatkowych ze sprzedaży benzyny? No, z czego? Tak, zgadliście, z podatków, które zostaną nałożone na sprzedaż prądu.

I z 3 zł/100 km zrobi się 30. Albo i 300. Za to podobno bardzo eko, bo bez spalin!

Ja sobie więc poczekam na jakiś elektryczny skok technologiczny, siedząc przy wylocie rury wydechowej nowoczesnego silnika spalinowego. W najnowszych samochodach silniki są już przecież tak sprawne, że w pewnych warunkach emitują powietrze czystsze niż zasysają, a w całym cyklu życiowym (produkcja, użytkowanie, utylizacja) pod względem ekologiczności przebijają "elektryki" o kilka długości. No i wciąż - choć drogie - są kilkakrotnie tańsze w produkcji. Maciej Pertyński

Who killed the electric car?

Dowiedz się więcej na temat: elektryczny | Auta | prąd

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama