Sebastian Vettel w karetce kontra jej kierowca w Ferrari

Nietypowe porównanie miało pokazać co jest ważniejsze - świetny samochód czy świetne umiejętności.

Nie od dziś wiadomo, że dobry kierowca pojedzie szybciej złym samochodem, niż zły kierowca dobrym. Pytanie tylko jak duża musi być różnica między pojazdami, aby amator pokonał tor szybciej, od kierowcy wyścigowego?

Reklama

Postanowił na nie odpowiedzieć Shell, organizując nietypowe porównanie - Ferrari 488 GTB kontra... karetka. Konkretnie ważące 3 tony Renault Master, napędzane 120-konnym silnikiem. Czy jest w ogóle możliwe, aby taki pojazd przejechał tor szybciej, niż 670-konny, włoski bolid?


Za kierownicą karetki musiał usiąść więc naprawdę dobry kierowca i taki też został wybrany do zadania - Sebastian Vettel. Niestety (dla niego) Ferrari miał poprowadzić niejaki Alex Knapton, jeżdżący na co dzień właśnie karetką, a więc nie ktoś, kto nie ma pojęcia o szybkiej jeździe samochodem.

Jak zakończyło się to nietypowe porównanie? Zobaczycie to na poniższym filmie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje