13 lutego 2004 roku Janusz Kulig wyruszył w swoją ostatnią podróż. Zakończyła się ona tragicznie na przejeździe kolejowym w Rzezawie, gdzie dróżniczka nie opuściła rogatek i gdzie pociąg brutalnie rozwiał plany i marzenia o kolejnych startach, tytułach, wyzwaniach...
Janusz spoczywa na cmentarzu w swoim rodzinnym Łapanowie. Wciąż jest jednak obecny w myślach kibiców i zawodników. Wspominamy Go szczególnie 13 lutego, w rocznicę śmierci.
Od 13 lutego 2004 roku polskie rajdy nie są już takie same. I nigdy nie będą. Podobnie, jak nieodwracalnie zmieniły się 20 lutego 1993 roku, gdy przydrożne drzewo na odcinku Orłowiec - Złoty Stok zakończyło karierę Mariana Bublewicza.
Luty to tragiczny miesiąc dla polskich rajdów.

Samochód, którym jechał Janusz Kulig







~Hans
komentarz do "Ambasador Izraela wezwany do MSZ ws. wyburzonych studni" dodany 14.02.2012 (21:52)...
~ja
:), szkoda ze teraz nie robi sie takich programow, gdzie wszystko bylo po kolei wytlumaczone jak...
~k4rol
za takim szacunkiem wspominacie tych wspaniałych sportowców. Dziękuję
~FILIPEK
byłeś Wielki i taki pozostaniesz.....
~FILIPEK
przepadali za sobą, ja kibicowałem Kuzajowi, kilku moich znajomych Kuligowi (taka rywalizacja ki...
~kefa
oskarza kogos o czym niema pojecia to mnie zrugaliscie a ten kto niema szacunku dla zmarlego to ...
~martin
~jarek
~kuligfan
~ciule
~jiefwhn
to był super cvzłoweik. Wielki talent!
~alibaba
Rysiu z klanu znowu narodowa tragedia
~tiutius
wspanialego
~emtec
~JeeP Cracovia
~Lee
sportowa jak narazie i nie ma narazie sluchu zeby wrocil do sportu
~Dukla
~adhd
tytuł bez sensu
~Denki
kierowca rajdowy a nie piekarz ! który zginał w Lutym w tragiczny sposób tak jak Marian :( [*]
~xxx
~Denki
~rodak
i równie wielki sportowiec.
~Biedron76
~kam
zyje:)
dodaj komentarz »wszystkie wątki »