Jeśli samochód waży mniej niż regulaminowe 600 kilogramów, balast w postaci wolframowych sztab pomaga poprawić balans auta.
Nie jest to tanie rozwiązanie: komplet sztab kosztuje 40 000 euro.
Kierowcy Formuły 1 zwracają szczególną uwagę na właściwy balans samochodu. Nie zawsze jest to balans neutralny - niektórzy kierowcy preferują ustawienia, z którymi ich samochód jest nadsterowny, czyli kiedy tył auta "wypychany" jest na zewnątrz zakrętu. Takie zachowanie samochodu wymaga mniejszego skrętu kierownicy, niż teoretycznie wymaga tego krzywa zakrętu. By uzyskać taki efekt, przód samochodu musi być bardziej dociążony.
- Kubica zdyskwalifikowany z powodu opon
Robert Kubica (BMW Sauber), który w swym niedzielnym debiucie w Formule 1 osiągnął metę wyścigu o Grand Prix Węgier na siódmym miejscu, został zdyskwalifikowany za uchybienie techniczne - zbyt małą wagę bolidu. więcej »
Inni kierowcy proszą swych inżynierów o większe dociążenie tyłu - samochód ma wtedy charakterystykę podsterowną, czyli jego przód ma tendencję do jazdy na wprost w zakręcie. Takie ustawienie wymaga mocniejszej pracy kierownicą. Wszystko zależy od preferencji kierowcy i od rozłożenia masy.
By uzyskać dużą swobodę i elastyczność w rozkładaniu masy samochodu, inżynierowie systematycznie odchudzają auta. Obecnie możliwe jest obniżenie wagi samochodu (wraz z olejem silnikowym, płynem chłodzącym i hamulcowym oraz kierowcą z kaskiem i w kombinezonie) o około 100 kilogramów poniżej wyznaczonej przepisami masy minimalnej, wynoszącej 600 kilogramów. Ta różnica wyrównywana jest za pomocą wolframowego balastu. Jego odpowiednie rozmieszczenie pomaga z kolei w osiągnięciu pożądanego przez kierowcę balansu. Zestaw sztab wolframowych kosztuje 40 000 euro, a w ciągu roku każdy zespół zużywa przeciętnie 10 kompletów.
Dokładna waga balastu oraz jego rozmieszczenie trzymane są oczywiście w ścisłej tajemnicy przez poszczególne zespoły. Generalnie środek ciężkości samochodu znajduje się tuż za kierowcą, czyli mniej więcej 20 centymetrów ponad powierzchnią asfaltu. Masę bolidu zespoły starają się utrzymać na granicy wymuszonej regulaminem wagi 600 kg. Każdy dodatkowy kilogram powoduje przecież gorsze osiągi i większe zużycie paliwa. Zbytnia aptekarskość jednak nie popłaca. Przekonał się o tym Robert Kubica, któremu na mecie zabrakło dwóch kilogramów. Zespół nie przewidział bowiem nadmiernego zużycia opon. Efekt? Dyskwalifikacja i utrata punktów.
Inżynierowie zyskują pole do manewru balastem dzięki stosowaniu coraz lżejszych materiałów do budowy samochodu. Tytan, włókna węglowe i magnez to główne składniki współczesnej, lekkiej konstrukcji samochodu F1. Przykładowo, kuracja odchudzająca pozwoliła zredukować przez 10 lat masę sprzęgła o dwie trzecie - do 900 gram. Masę auta oblicza się prosto - sumując masy poszczególnych komponentów. Najcięższe są: silnik (ok. 90 kg), monocoque, czyli kokpit wykonany z włókna węglowego (ok. 50 kg), skrzynia biegów (ok. 40 kg) oraz koła (po ok. 10 kg sztuka). Lista elementów o znaczącej masie obejmuje około 5 000 części, w tym np. tylny spoiler (ok. 11 kg), nos (ok. 7,5 kg) i osłona silnika (ok. 5,5 kg). Do tego dochodzi jeszcze kierowca - czyli około 70 kg.
W pionierskich czasach Formuły 1, gdy oszczędzanie na masie było pojęciem zupełnie nieznanym konstruktorom samochodów F1, większość aut wyścigowych należała do wagi ciężkiej. Przykładowo, Mercedes W196 w którym Juan Manuel Fangio wywalczył tytuł mistrza świata w 1954 r. ważył 758 kg (bez paliwa). Pociągało to za sobą konieczność stosowania coraz większych silników.
Nieco inną drogą szła wówczas Alfa Romeo, która również odniosła wiele sukcesów na torach Formuły 1. To właśnie konstruktorzy z Arese byli pierwszymi, którzy stosowali mniejsze jednostki napędowe i obniżali masę, co pozwalało na zwycięskie pojedynki z dużo mocniejszymi samochodami.
Przez lata inżynierowie wypracowali skuteczną kurację odchudzającą - Williams, którym Nigel Mansell wywalczył mistrzostwo świata w 1992 r., ważył zaledwie 510 kg. Stosunek mocy do masy również się poprawił: w przypadku Mercedesa na kilogram przypadało 0,34 konia mechanicznego, Williams osiągnął 1,33 KM na jeden kilogram.
TUTAJ ABC Formuły 1.







~max33
prędkości mocy auta, a jak to się ma w naszych domowych autach?
~ignorant
Niech mi ktoś powie dlaczego w F1 nie stosują opon niskoprofilowych.Pewnie jakieś ograniczenia re...
~ttt
brak wspomagania. Mniejszy efekt żyroskopowy to łatwiej kręcić kierownicą. Druga sprawa to chyba...
~Max
bo przeciez chyba metal nie paruje az tak szybko ? ;)
~kubici
~xyz
Kubicy z paliwem i bez?
~xyz
Kubicy z paliwem i bez?
~krakus
Jeśli jest ciężki przód, to samochód jest podsterowny, czyli przód ma w zakręcie tendencję do uci...
~stranger
chyba jasne że opona ma wieksze opory(boczne lepiej sie trzyma) i trzeba wiekszej siły by zmusic...
~Tony Damager
Czemu te sztaby ktore maja przeciez
tylko dociazyc samochod sa wykonane z tak drogiego materialu?
~stranger
wtedy dobrze działac bedzie gdy wpierw leczenie od miodu zaczniem. a jak wiadomo najleprze są mi...
~mm
nie pisz glupot jezeli nierozumiesz i nieznasz sie na
sprawie
~Wawrzyniec Pruski
Przy skutecznym specyfiku można odciążyć się przed wyścigiem o kilka kg :)
~nonignorantum
bo opony musza miec odpowiedniej glebokosci bieznika,i scieralnosc....wlasciwosci przyczepnosci.....
~maxi
:pD
~fan F1
Od kiedy to w formule 1 jeździ sie samochodami ??? Z tego co powszechnie wiadomo ale nie dla wsze...
~e.mattei
Przed wojną swoje wozy wyścigowe odchudzał Ettore Bugatti.
~Ari
czyli zajmuje mało miejsca w ciasnym bolidzie, a poza tym pozwala dokładniej rozłożyc masę. Pona...
~rowerzysta
a nie lepiej ołów albo kamienie mam duzo a kase na panienki i imprezy
~Podpis
Felipe Massa :)
dodaj komentarz »wszystkie wątki »