Zmierzy się z pustynią!

Pomysł zbudowania dakarowego samochodu w pełni zgodnego ze specyfikacją T-1 FIA narodził się w czerwcu 2005 roku.

Podchwycili go uczestnicy trwającego wtedy rajdu Berlin-Wrocław. Byli wśród nich zawodnicy oraz serwisanci niezależnych zespołów rajdowych.

Reklama

Co najważniejsze, idea nie pozostała jedynie ideą, lecz rok później stała się realnym samochodem.

Dzięki uporowi, doświadczeniu, ciężkiej pracy i - co tu dużo kryć - sporym nakładom finansowym w lutym 2006 roku powstał AMRO Rally Team, który ma ambicje wyruszyć na trasy rajdów-maratonów stworzonym przez siebie samochodem. Celem nadrzędnym jest rzecz jasna meta na Dakarze, lecz plany AMRO Rally Team nie ograniczają się wyłącznie do tej imprezy - chcą uczestniczyć w rajdach szybkościowych w Polsce, Europie oraz Afryce. Mogliśmy już zobaczyć ich występy, między innymi podczas III Rundy H-6 Izery Trophy, XXI Mercedes Truck Rally i H-3.

Nadwozie

Pajero V60 ma, jak wiadomo, samonośne nadwozie, które w powszechnej opinii nie jest najlepsze do wyczynowej jazdy w terenie. Jednak homologacja FIA i tak wymusiła stosowanie klatki bezpieczeństwa, która po zintegrowaniu z karoserią znakomicie podniosła sztywność całości. Jest to oczywiście wymóg bezpieczeństwa, ale także konieczność podwyższenia trwałości pojazdu poddawanego obciążeniom, które nigdy by się nie zdarzyły w "zwyczajnej" eksploatacji, nawet tej off-roadowej.

Zachowano przy tym walor lżejszej konstrukcji samonośnej "skorupy" niż duetu rama-nadwozie. Skoro o lekkości mowa, to większość nienośnych stalowych elementów karoserii zamieniono na odpowiedniki z tworzyw sztucznych. Nie są to oczywiście byle laminaty z włókna szklanego i żywicy poliestrowej, lecz zaawansowane wyroby z włókien węglowych i kewlaru. Z takiej właśnie mieszanki wykonano maskę silnika, błotniki przednie oraz drzwi boczne i tylne. W drzwiach znalazły się znacznie lżejsze szyby poliwęglanowe, które mogą być w razie potrzeby szybko zdemontowane.

Wystrój drzwi ogranicza się do klamki, uchwytu i kieszonki, a dzięki przesuwanym szybom wygospodarowano miejsce na bidony z wodą do picia. W środku, za fotelami pojawiła się przegroda przeciwogniowa, oddzielająca załogę od tylnej części, którą pozbawiono szyb, zastępując je nieprzezroczystymi panelami. Ponieważ auto jest szersze o 14 cm, modyfikacjom uległy nie tylko błotniki. Obyło się jednak bez wymiany standardowych plastikowych zderzaków, które uległy jedynie stosownemu poszerzeniu i dostosowaniu do osłon podwozia.

Dowiedz się więcej na temat: układ | skrzynia | team | paliwa | podwójne | silnik | mitsubishi | fia | firmy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje