Z zachwytem nad BMW!

BMW kojarzyło nam się zwykle z modelami sportowymi. Od kilku lat podbija jednak rynek samochodów SUV, a dzięki bardzo bogatemu wyposażeniu także rynek limuzyn.

X5 to model bardzo zaawansowany technologicznie, z nowatorskimi rozwiązaniami konstrukcyjnymi.

Reklama

My z początkiem lata mogliśmy sprawdzić, czy cieszy się zasłużoną sławą.

Krótka historia

Poprzedni model X5 debiutował na początku wieku i był odpowiedzią na Mercedesa ML-a. Pod względem rozwiązań konstrukcyjnych X5 zawsze był z przodu. Lata mijały - na rynku pojawiło się Porsche Cayenne i VW Tuareg. Kiedy w ubiegłym roku pojawił się nowy X5, znów wyprzedził konkurencję.

Design

Projektanci z BMW wykonali kawał dobrej roboty. Udało im się tak zaprojektować sylwetkę X5, aby nawiązywała do poprzedniego modelu, a zarazem była nowoczesna. Obecny model stał się jeszcze bardziej zadziorny. Jest przy tym dłuższy i szerszy od poprzednika. Jego krawędzie prowadzone wzdłuż maski poprzez boki pojazdu dodają mu elegancji i klasy. BMW zachowuje też właściwe proporcje. Stosunek przedziału silnikowego do pasażerskiego jest zdecydowanie odpowiedni. Przy tym front pojazdu nie sprawia wrażenia przysadzistego. Na uwagę zasługują reflektory przednie - światła ledowe oszczędzające energię. Nowe BMW X5 posiada też funkcję doświetlania zakrętów. W trakcie pokonywania zakrętu układ elektroniczny automatycznie przełącza właściwe dla zakrętu światło przeciwmgielne na światło mijania lub drogowe. Dodatkowy reflektor światła przeciwmgielnego oświetla drogę do 90° od pojazdu, pozwalając na szybsze i łatwiejsze rozpoznanie innych użytkowników drogi.

Kokpit samochodu

Zasiadając za kierownicą czułem się jak nie z tej bajki, choć siedziałem za kierownicą wielu pojazdów. Wnętrze nowego BMW X5 zostało zaprojektowane z troską o szczegóły. Elementy tapicerki zostały wykonane z najlepszych materiałów. Kierownica dopasowana do ręki, układ fotela dopasowany do pleców. Po raz pierwszy siedziałem w fotelu i miałem wrażenie, że przylega on do mnie. Bagażnik dosyć obszerny z szynami wyposażonymi w zaczepy, a pod podłogą bagażnika - ogromny dodatkowy schowek na brudniejsze rzeczy. Zegary bez zastrzeżeń, centralny ekran i wiele innych informacji wyświetlanych jest na monitorze, a wszystko to pod kontrolą systemu iDrive. Pod dumnie brzmiącą nazwą kryje się system, znany z innych modeli BMW. Całość została sprowadzona do jednej gałki, która steruje nawigacją, układem audio i komputerem podróżnym.

Dodatkowo wiele informacji wyświetlanych jest przez mały projektor na szybie nad deską wskaźników. Rozglądając się dalej odnajdujemy całkowicie nową, elektroniczną dźwignię zmiany biegów o nietuzinkowym charakterze. Przesunięta w lewo obsługuje automatyczny tryb sportowy, zapewniający półautomatyczną zmianę sześciu biegów, natomiast po prawej stronie steruje ustawieniami w pełni automatycznymi: drive, neutral i wsteczny. Inaczej niż przy tradycyjnej dźwigni załącza się Park - aktywuje się go naciśnięciem umieszczonego na dźwigni przycisku.

Kluczyk, a właściwie kawałek plastikowego czegoś wielkości zapałek, wkładamy do odpowiednio wyprofilowanego otworu i naciskamy przycisk. Silnik zastartował. Sumując: samochód dopracowany jest do perfekcji. Znajdujemy w nim wiele udogodnień (malkontent powie - gadżety), które po prostu cieszą. Wymieńmy tylko strefową klimatyzację dla czterech podróżnych, regulację fotela w kilku kierunkach, itd.

Dowiedz się więcej na temat: kierowcy | paliwa | skrzynia | jazdy | silnik | zawieszenie | układ | NAD | BMW

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje