Terenowe ściganie na mecie!

18 października zakończyła się 8. edycja Pucharu Polski OFF-ROAD PL.

Wielkimi tryumfatorami zostali: Zbigniew Popielarczyk i Rafał Trwoga, którzy w klasie Extreme uplasowali się na pierwszym miejscu, nie tylko w III rundzie, ale po raz drugi - w całym Pucharze. W klasie Adventure Puchar Polski zdobyła załoga: Tomasz i Szymon Prabuccy, natomiast najwyższe podium w III rundzie wywalczyli: Maciej Kulak i Marcin Tarnowski.

Reklama

 

W piękne, choć chłodne, październikowe popołudnie linię mety III rundy Pucharu Polski OFF-ROAD PL przejechały ostatnie pojazdy off-roadowców. 8. edycja Pucharu przeszła tym samym do historii. Najstarszy i najbardziej znany cykl rajdów sportowo-przeprawowych w Polsce znowu udany! Organizatorzy i zawodnicy potwierdzają, że oczekiwania wobec imprezy zostały zaspokojone.

- Mam bardzo pozytywne wrażenia po tej rundzie - zdradza Maciej Kulak, zwycięzca III rundy Pucharu w klasie Adventure. - Przede wszystkim jestem zaskoczony poziomem trudności. Przez lata startowałem w klasie Extreme, więc postanowiłem tym razem "wyluzować" i spróbować w Adventure. Myślałem, że to taka turystyka. Skończyło się dachowaniem i tzw. bokiem. Raz nawet wjechaliśmy na odcinek z klasy Extreme. Skłamałbym mówiąc, że to przez roadbook. Był dobrze przygotowany. Błądziliśmy tylko z naszej winy. Było ciężko, ale naprawdę świetnie się bawiliśmy.

Pierwsza runda Pucharu Polski OFF-ROAD PL w Bojanowie przebiegła pod hasłem - wylane rzeki. W drugiej, w Ostródzie, pogoda zgotowała zawodnikom upał i suszę. Tym razem, przewidywana kapryśna prognoza dla Dynowa potwierdziła się. Słońce, deszcz i niska temperatura nie były więc zaskoczeniem dla startującym. Pogoda ich zdaniem jednak, nie ma dużego wpływu na przebieg rywalizacji. Przyznają, że kiedy rośnie adrenalina, przeciwności przyrody przestają mieć większe znaczenie i zawsze jest bardzo gorąco.

Wspólnym pierwiastkiem dla wszystkich rund była zawsze wysoka frekwencja. Na liniach startu za każdym razem pojawiało się około 60 załóg. Przy takiej konkurencji zwycięzcy mogą być z siebie tym bardziej dumni.

- Zwycięstwo zawsze jest przyjemne. Zwłaszcza, kiedy wygrywa się po raz drugi - mówi  Zbigniew Popielarczyk, zdobywca Pucharu z lat: 2007 i 2008. - Za pierwszym razem była ogromna radość, teraz jest potwierdzenie, że tamta wygrana nie była przypadkowa. Nie było łatwo. Jest sporo nowych załóg, które zaczynają nam deptać po piętach. Obserwowałem zawodników, kiedy zaczynali jeździć i widzę, jak jeżdżą teraz. Są naprawdę dobrzy! Mają coraz lepszy sprzęt,. Startują w wielu rajdach nabierając doświadczenia i polepszając umiejętności. I to potem procentuje w Pucharze.

III, ostatnia runda rozegrana w Dynowie dostarczyła zawodnikom masę emocji i wyzwań. Podgórze Dynowskie słynie z pięknych widoków, ale także zróżnicowanej formy. Na trasie rajdu nie było głębokich bagien i przeszkód wodnych, ale za to niezwykle wymagające zjazdy, podjazdy i trawersy. - Pogoda nam pomogła. Deszcz, który spad w noc poprzedzającą etap dziennym, utrudnił jeszcze przejazd zawodnikom - podsumowuje Waldemar Lenkowski, Komandor Rajdu.

Rzeczywiście. Zwłaszcza piloci musieli się wykazać kondycją fizyczną, biegając w górę i w dół, i szukając zaczepienia dla liny. Śliskie, wilgotne liście nie ułatwiały zadania. Mimo iż prędkości nie były duże, bez dobrej techniki jazdy, szczypty szczęścia i opanowania nerwów meta nie była dla wszystkich osiągalna. Załogi, które denerwowały się czując presję czasu i nie radziły sobie z własnymi słabościami, popełniały dużo błędów i tym samym traciły szansę na dobrą lokatę, czy nierzadko nawet klasyfikację.

Puchar Polski OFF-ROAD PL to jednak nie tylko gratka dla startujących. Kibice także nie powinni czuć się zawiedzeni. Na rynku w Dynowie mogli przyjrzeć się z bliska każdemu pojazdowi biorącemu udział w rajdzie, zanim wyjechał na trasę. Niedługo potem, licznie zgromadzeni fani off-roadu obserwowali maszyny w akcji. Prolog, rozegrany na torze Pod Porębą 4x4, szybki i efektowny, z kałużami i podjazdami był naprawdę niezwykłym widowiskiem. Organizatorzy stworzyli w dogodnych punktach tzw. Strefy Bezpieczeństwa, które umożliwiały bezpieczną obserwację wydarzeń.

Zawodnicy startują w Pucharze Polski OFF-ROAD PL w trzech klasach, o różnym stopniu trudności: Extreme, Advanture oraz Travel. Samochody zgłoszone w danej klasie muszą spełniać wymagania regulaminu technicznego zawodów przy czym: auta niemal seryjne z niemodyfikowanym nadwoziem startują w klasie Travel, nieco bardziej zmodyfikowane w klasie Adventure, a klasa Extreme pozwala na największą ilość przeróbek.

W przyszłym roku organizatorzy zapowiadają drobne zmiany w formule rajdu. Na razie jednak nie chcą zdradzać szczegółów. Zostaje więc z niecierpliwością wyczekiwać wiosny i nie tracąc czasu - zacząć szykować już sprzęt.

Patronem medialnym cyklu jest portal INTERIA.PL.

Dowiedz się więcej na temat: zbigniew | pogoda | edycja | Off | meta | off road | off-road

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje