Luksus to nie wszystko

Mercedes G nie miał łatwego żywota.

Podczas gdy np. Land Rover rozdzielił użytkowe kioski od luksusowego Range Rovera, G musiał przyjąć obydwie role.

Reklama

Teraz, gdy w perspektywie Ameryki okazało się, że ten kierunek w przypadku G okazał się ślepą uliczką, Mercedes-Benz zmuszony został do stworzenia aktualnego wymiaru luksusu klasy SUV.

Patrząc na i do Mercedesa GL widać, że luksusu mu nie brakuje. Ba, można odnieść wrażenie, że samochód ten stworzono z samych luksusów. Posklejano wszystko co największe, z wszelkimi możliwymi udogodnieniami. Luksus mamy więc w GL-u w każdym miejscu.

Luksus - tak, ale nie - klasę! Przy GL-u G, mimo swych dwu i pół tony ciałka, wygląda skromnie. Ale skromnie nie znaczy biednie. G przypomina tyrolskiego bauera, który na swych hektarach gospodarzy rozsądnie i rozwija się powoli, acz z włościańską klasą. GL to gruby, wiecznie spocony Amerykanin w hawajskiej koszuli ze złotym łańcuchem na szyi. Jego brzuszysko powstało na bazie fast foodów i coli, w odróżnieniu od tyrolskiego bandzioszka wypracowanego szlachetnym pszenicznym piwem.

Nadwozia

GL-a jest ogromne. Nieprzyzwoicie wręcz ogromne. Nie tylko w rzeczywistości, ale i przez wrażenie jakie sprawia.

Ma przecież pomieścić nie tylko naszego grubasa w hawajskiej koszuli, ale i jego połowicę oraz rozwrzeszczaną gromadę rzucających się frytkami bachorów. I mieści. Nawet przy trzech rzędach foteli GL dysponuje jeszcze całkiem przyzwoitym bagażnikiem. Za przednimi fotelami mieści się 2,3 m3 bagażu. Rzecz jasna, gdy nie potrzebujemy trzeciego rzędu foteli, składamy je w podłogę - nie psują kształtu powiększonego bagażnika.

Wykończenie wnętrza jest podobnie krzykliwe jak karoseria. W kokpicie panuje sportowy przepych poparty elementami wyposażenia. W zasadzie o czym byśmy nie pomyśleli, znajdziemy w kabinie GL-a z silnikiem V8.

Wielostrefowa klima THERMOTRONIC, wizualny system wspomagania parkowania PARKTRONIC, zbierający w jeden ekran wizualizację audio, nawigacji i kamery cofania system COMAND APS, fotele, lusterka i kolumna kierownicza z pamięciami ustawień, system audio TV z monitorami w zagłówkach przednich foteli, okno dachowe, aktywny tempomat i wiele innych - wszystko to jest albo może się znaleźć na pokładzie GL-a. A wszystko pokryte jest skórą lub innymi wysokogatunkowymi materiałami.

Dowiedz się więcej na temat: kierowcy | jazdy | zawieszenie | auto | Mercedes | luksus | Nie

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy