Legenda z silnikiem V8

Legenda Land Cruiserów ma już ponad pół wieku. Zaczynał ją tworzyć w 1950 roku prototyp AK10 z otwartym nadwoziem na ciężarówkowej ramie.

Kolejny model: BJ, w nieunikniony sposób nawiązujący do Willysa, powstał rok później. W 1954 roku przypisano mu nazwę Land Criuser. W ciągu kolejnych dekad drzewo genealogiczne Land Cruiserów rozrastało się, wzbogacane o kolejne linie, zwane seriami. Zaczynając od następcy BJ - serii 20 z 1955 roku, Toyota doszła w 1998 roku do LC z setką w nazwie.

Reklama

Przeznaczeniem nowego Land Cruisera może być nie tylko praca w australijskim outbacku, ale i przewożenie w luksusie bogatego europejskiego czy amerykańskiego właściciela. Mimo że liniom "dwusetki" daleko do użytkowych skojarzeń - przyciągają oko ozdobnymi kształtami lamp (tylne z diodami LED), muskularnymi przetłoczeniami - nie jest to crossover. Toyota chwali się przy tym, że nawet taka masywna w końcu sylwetka może mieć niski współczynnik oporu powietrza. Uzyskano godny uznania wynik 0,35, podczas gdy LC 100 miał 0,39. Na szczęście, modna stylistyka jedynie ukryła solidne podwozie i przestronne wnętrze. W środku prawie pięciometrowego nadwozia może znaleźć miejsce pięć lub siedem osób. Co ciekawe, mimo dodania 60 mm długości, pozostawiono rozstaw osi 2850 mm - taki jak w LC 100. Długość wnętrza wzrosła przy tym o 130 mm. Szerokość w środku wzrosła jedynie o 30 mm. Trzeci rząd siedzeń jest opcjonalny - wymagać będzie 8000 zł dopłaty, jednak otrzymuje się wraz z nim czterostrefową klimatyzację i dodatkowe kurtyny powietrzne oraz podgrzewanie drugiego rzędu siedzeń.

Skórzana tapicerka ma być standardem w Polsce, podobnie jak elektryczna regulacja siedzeń i praktycznie wszystkiego, do czego da się zamontować silniczki elektryczne. Lista standardowego wyposażenia jest bardzo długa, nawet w tańszej specyfikacji Sol. W dziedzinie komfortu różni się ona od wyższego standardu Prestiż jedynie brakiem Bluetootha, kamery cofania, elektrycznego szyberdachu sterowanego pilotem i chłodzonego schowka.

Bezpieczeństwo

Dla osób wyczulonych na poziom bezpieczeństwa czynnego istotne może być wyposażenie Toyoty w system ochrony przedzderzeniowej PCS (Pre-Collision System), dostępnego jedynie w wersji Prestige. Dzięki wykorzystanemu radarowi, monitorującemu to, co się dzieje przed samochodem, system przewiduje zmiany odległości do poprzedzającego pojazdu lub przeszkody. Alarmuje w razie niebezpiecznego zmniejszenia dystansu, przez co ma zmniejszać ryzyko kolizji. W dziedzinie bezpieczeństwa biernego oprócz zwiększonej sztywności przedziału pasażerskiego podróżujących chroni dziesięć poduszek i kurtyn powietrznych. Przód jest w pełni "opoduszkowany" (przednie - dwustopniowe oraz boczne i kolanowe), a drugi rząd siedzeń, ubezpieczony jest również bocznymi poduszkami. Przyłożono się także do ochrony pieszych w razie wypadku uwzględniając to w konstrukcji przodu: są w nim strefy energochłonne. Rama nie jest już więc jednakowo sztywną konstrukcją z podłużnic i poprzeczek, ale, podobnie jak samonośne nadwozia, ma strefę kontrolowanego zgniotu. Strefa ta, wyznaczona specjalnymi przetłoczeniami podłużnicy, tworzy się za drugą poprzeczką ramy - energia zderzenia nie dociera już poza trzecią, wzmocnioną wysokowytrzymałą stalą, poprzeczkę. Uwzględnienie wymogów bezpieczeństwa nie przyczyniło się do zmniejszenia prześwitu. Wręcz przeciwnie - nowa rama ma nawet wyżej zamontowaną przekładnię główną i kierowniczą.

Dowiedz się więcej na temat: hamowanie | jazdy | silnik | paliwa | legenda | z

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje