Oszczędność za 70 tys. zł.

FJR 1300 - motocykl znany, popularny i lubiany. Od czasu swojej premiery nazywany idealnym połączeniem dwóch przeciwnych światów: sportu i turystyki.

Yamaha FJR 1300 AS, czyli gdzie tu wcięło sprzęgło?

Reklama

Postanowiliśmy sprawdzić co do zaoferowania ma najnowsze wcielenie tego modelu Yamahy.

Na pierwszy rzut oka - nic nowego. Dopiero przyglądając się z bliska motocyklowi, trzymając jednocześnie w dłoni katalog reklamowy możemy sprawdzić:

- dodatkowe wloty powietrza uspokajające turbulencje za owiewkami - są

- powiększony zakres regulacji przedniej szyby (z 80 do 120mm) - jest

- rozsuwane boczne panele chroniące przed deszczem i chłodem, niższe podnóżki dla pasażera, nowe, większe zegary - wszystko się zgadza

- nowe automatyczne, elektryczno-hydrauliczne sprzęgło... e? Właśnie, gdzie jest sprzęgło?

YCC-S (Yamaha Chip Controled Shift) - bo tak nazywa się owy patent, zdejmuje z kierowcy obowiązek używania dźwigni sprzęgła i jednocześnie sprawia, że montaż klamki staje się zbędny. Nie zagłębiając się w szczegóły techniczne dodam tylko, że nie jest to typowy automat powszechnie spotykany w skuterach.

Mechanizm przypomina swoim działaniem urządzenia stosowane w bolidach Formuły 1. Kierowca cały czas ma głos decyzyjny czy i kiedy należy zmienić bieg, a czas potrzebny na zmianę przełożenia waha się w granicach 0,1-0,2 sekundy... Szerzej o działaniu YCC-S w dalszej części testu, tymczasem wróćmy do opisu reszty nowości.

Z pozostałych wprowadzonych zmian warto wymienić wsunięte o 25mm głębiej w owiewki kufry, niewątpliwie zwężające tył motocykla oraz nowy wyświetlacz LCD z funkcją określania chwilowego spalania i informowania o aktualnie zapiętym biegu.

To nie koniec gadżetów, w końcu pozycja największego motocykla turystycznego Yamahy zobowiązuje. Wspomniana już wcześniej nowa szyba jest oczywiście regulowana elektrycznie przyciskiem na kierownicy. W podręcznym, zamykanym schowku miejsce dla siebie znalazło gniazdko 12V. Dla kogoś myślącego serio o turystyce to przydatna sprawa, jest teraz gdzie podpiąć zasilanie do GPS`u, interkomu czy podróżnej ładowarki telefonu.

Bardzo przydatne i przede wszystkim zakładane seryjnie są podgrzewane manetki. Posiadają płynną regulacje, a ustawione na "full" pomagają przetrwać nawet temperatury oscylujące w granicach 0 stopni.

Ciąg dalszy na nastęnej stronie

Dowiedz się więcej na temat: automat | bieg | jazdy | silnik | oszczędność | Yamaha | motocykl

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje