Motocykliści są bez szans?

Jednoślady nadal będą traktowane jak samochody osobowe i choć są lżejsze, mniejsze, mają tylko dwa koła, to i tak ich właściciele zapłacą tyle samo za przejazd polskimi autostradami.

Ani Ministerstwo Infrastruktury ani koncesjonariusze płatnych odcinków autostrad nie kwapią się, aby zmienić przepisy.

Reklama

Motocykliści rozesłali e-maile do urzędników z resortu infrastruktury i koncesjonariuszy z prośbą o odpowiedź na pytanie, kto może wprowadzić zmiany, które zakończyłyby się wprowadzeniem nowej kategorii pojazdów, a co za tym idzie nowej stawki za przejazd motocyklami.

Odpowiedzi przesłały firmy Stalexport (A4), GTC (A1) oraz Autostrada Wielkopolska (A2). Wskazują one, że zgodnie z zapisami Umowy Koncesyjnej, wyłącznym organem regulującym wysokość stawek za przejazd i stroną uprawnioną do modyfikacji systemu klasyfikacji pojazdów na autostradzie jest Minister Infrastruktury. Rola koncesjonariusza ogranicza się jedynie do wprowadzenia zmian po otrzymaniu stosownego powiadomienia z Ministerstwa .

Tyle tylko, że bardzo podobne brzmienie ma list z Ministerstwa Infrastruktury. Według niego, starania w zakresie zmiany kategoryzacji pojazdów w odniesieniu do istniejących umów koncesyjnych może podjąć... koncesjonariusz.

Motocykliści mają świadomość, że taka "spychologia" urzędników i koncesjonariuszy ma jedynie wprowadzić chaos. Nikomu bowiem nie zależy na wprowadzeniu nowej kategorii.

Gdyby zrobiło to Ministerstwo Infrastruktury, naraziłoby się operatorom płatnych autostrad. Stwierdziliby, że są to zmiany naruszające zapisy koncesyjne i wystąpiliby o odszkodowanie. Nowa kategoria i ewentualne obniżki stawki są też nie po myśli koncesjonariuszy - świadomie musieliby się zgodzić na spadek dochodów.

Kto więc kłamie? Otóż... nie są to koncesjonariusze, którzy mają interes w tym, by motocykliści płacili więcej, ale ministerstwo!

Zgodnie z Art. 37d ust. 2 ustawy o autostradach płatnych "kategorie pojazdów, od których pobiera się opłaty za przejazd autostradą określa w drodze rozporządzenia Minister właściwy do spraw transportu."

A minister te kategorie zgodnie z ustawą określił, rozporządzeniem z 29 kwietnia 2004 roku:

§ 4. 1. W celu ustalania i pobierania opłat przyjmuje się następujący podział na kategorie:

1) kategoria 1: motocykle i pojazdy samochodowe o dwóch osiach;

2) kategoria 2: pojazdy samochodowe o dwóch osiach, z których co najmniej jedna wyposażona jest w koło bliźniacze, i pojazdy samochodowe o dwóch osiach z przyczepami;

... i tak dalej, i tak dalej.

Jak widać w punkcie pierwszym motocykle i pojazdy samochodowe o dwóch osiach stanowią jedną kategorię. Nie dwie, jedną. Minister bez sensu połączył te dwa rodzaje pojazdów w jedną kategorię.

Koncesjonariusz nawet jeśliby chciał - nie może traktować motocykli inaczej, niż pojazdów samochodowych o dwóch osiach, bo według rozporządzenia ministra - to to samo. To nie kwestia Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, koncesjonariuszy, czy rzecznika ministra.

To wyłącznie decyzja samego ministra. Wystarczyłoby zmienić rozporządzenie. Bez urzędniczego gaworzenia o tym, że ktoś może podjąć starania w zakresie...

INTERIA.PL/RMF

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje