Motocykliści i kierowcy. Dosyć tej wojny!

Motocykliści powodują tylko 20 procent wypadków, ale są bardziej narażeni na poważne obrażenia.

Ofiar wśród nich może być coraz więcej, bo liczba jednośladów na naszych drogach rośnie.

Reklama

22 maja, al. Generała Maczka - Renault Megane jadące lewym pasem nagle skręca na prawy, wprost na jadący obok niebiesko-biały motocykl Suzuki. Motocyklista, 30 letni Maciej Z., po uderzeniu w kierownicę momentalnie traci panowanie nad maszyną i wypada z drogi.

Niestety, uderza głową w stojącą na poboczu latarnię - ginie na miejscu. - To wyglądało, jakby ten kierowca zrobił to specjalnie, chciał go zepchnąć z drogi - opowiada świadek tragedii, który jechał tą samą trasą na skuterze. - Wcześniej widziałem, że kierowca samochodu chciał za wszelką cenę się wepchnąć przed motocykl i dosyć mocno uderzył tego motocyklistę lusterkiem w rękę - relacjonuje chłopak i dodaje, że jego zdaniem jadący motocyklem po kolizji chciał zatrzymać auto.

- Wyprzedzał go i zwalniał, tak żeby skłonić kierowcę do zatrzymania się. Ale tamten nic sobie z tego nie robił. Wyprzedzał motocykl i kiedy zrównał się z nim, nagle zmienił pas i uderzył w niego - mówi chłopak nadal wstrząśnięty wydarzeniami sprzed miesiąca.

Stłuczki, wypadki, potrącenia

Ciąg dalszy na następnej stronie

Dowiedz się więcej na temat: wypadek | motocyklista | kierowca | motocykl | kierowcy | wojny | motocykliści

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje