Lubisz stare motocykle? To coś dla Ciebie!

W Polsce motocykle marki Ural zobaczyć można najczęściej na zlotach pojazdów zabytkowych. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę, z faktu, że wiele tych "wiekowych" maszyn ma za sobą jedynie kilka lat eksploatacji...

Niewiele osób wie, że rosyjska fabryka w miejscowości Irbit wciąż wytwarza słynne na całym świecie motocykle z wózkiem bocznym, które - na pierwszy rzut oka - nie różnią się od modelu z 1941 roku.

Reklama

Co więcej, Rosjanie eksportują swoje maszyny w różne części globu, od dwudziestu lat fabrycznie nowe Urale kupić można np. w... Stanach Zjednoczonych!

Ta okrągła rocznica sprawiła, że marka z Irbitu przygotowała dla swoich amerykańskich klientów specjalną ofertę. Przy współpracy z firmą Pendleton Woolen Mills (amerykański potentat przemysłu włókienniczego), która również świętuje swój jubileusz (150 lat istnienia) powstał specjalny, limitowany model o Urala o nazwie Gaucho Rambler.

Jak przystało na Urala motocykl wyposażono w wózek boczny. Dwucylindrowy bokser o mocy około 40 KM, którego korzenie sięgają jeszcze BMW R71 z czasów II Wojny Światowej, za pośrednictwem wału Kardana przenosi moc na oba tylne koła.

Każdy motocykl z limitowanej do 50 egzemplarzy serii Gaucho Rambler pomalowany zostanie specjalnym lakierem Pacyfic Blue, którego barwę opracowano w Pendleton Woolen Mills. Specjaliści tej marki zajęli się również stworzeniem tapicerki, którą użyto do wykończenia kosza. Lista wyposażenia standardowego zawiera m.in. koc "journey west" sygnowany logiem Pendleton.

Motocykle limitowanej serii wycenione zostały na 14 350 dolarów. Miłośników "kozackich motocykli" spieszymy poinformować, że od jakiegoś czasu fabrycznie nowe Urale kupić można również na polskim rynku. Niestety, w Europie, ceny nie są już tak zachęcające. Za najtańszego Urala z wózkiem bocznym zapłacić trzeba w Polsce niespełna 10 tys. euro...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje