"Vettel jechał prawie bezbłędnie"

Szef zespołu BMW Motosport Mario Theissen nie był zadowolony po wyścigu o Grand Prix USA. Nick Heidfeld nie ukończył wyścigu, a Sebastian Vettel zdobył tylko punkt.

- Bez wątpienia nie osiągnęliśmy takiego wyniku, na który liczyliśmy. Nick jechał dobrze, ale musiał się wycofać na skutek wycieku z układu hydraulicznego. Cieszę się, że Sebastian zdobył punkt dla siebie i zespołu. Na pierwszym zakręcie dostał twardą lekcję, skutkiem czego stracił trzy miejsca. Potem jechał już jednak dobrze i nie popełniał błędów - powiedział Theissen, który odniósł się również do obsady drugiego bolid w kolejnym wyścigu: - Robert będzie musiał przejść kolejne badania przed wyścigiem na Magny-Cours za dwa tygodnie. Jeśli tylko otrzyma zielone światło - znów usiądzie w bolidzie.

Reklama

Po wyścigu Sebastian Vettel zdawał się być zadowolony ale i samokrytyczny: - To wspaniałe uczucie i sporo zabawy, ale też najdłuższy wyścig, jaki mogłem sobie wyobrazić. Myślę, że miałem szczęście zdobywając punkt po tym, jak na pierwszym zakręcie opóźniłem hamowanie i by uniknąć kolizji z bolidami przede mną musiałem ściąć zakręt po trawie tracąc kilka pozycji.

Następnie utknąłem "w korku", co zniszczyło naszą strategię. Cieszę się jednak, że ukończyłem swój pierwszy wyścig i zdobyłem pierwszy punkt. Auto spisywało się dobrze. Mógłbym mieć lepsze czasy, ale hamowały mnie inne bolidy. A wyprzedzanie nie jest łatwe, bo każdy wie, jak się bronić.

Rozczarowania nie ukrywał Nick Heidfeld. - Dobrze wystartowałem i wyprzedziłem Kimiego Raikkonena. Do pierwszej wizyty w boksie jechałem czysto i szybko, tylko na początku odjechał mi troszkę Felipe Massa. Niestety, w końcu, na dohamowaniu do pierwszego zakrętu zablokowałem tylne koło i obróciłem się. Następnie nie mogłem wrzucić pierwszego biegu i wyprzedził mnie Heikki Kovalainen. W dodatku przebiłem oponę i musiałem zjechać do boksu nieco wcześniej niż planowaliśmy. Następne okrążenia znów były dobre, wyprzedziłem Kimiego i Heikkiego. Jednak podczas jazdy z maksymalną prędkością Kimi był ode mnie wyraźnie szybszy. Po drugiej wizycie w boksie utknąłem za Markiem Webberem, a później musiałem wycofać się z powodu wycieku z hydrauliki.

Nasz specjalny serwis poświęcony Formule 1 i pełne wyniki GP USA znajdziesz TUTAJ

Zjedź na pobocze.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje