Ubranie i kask, które wytrzymają wszystko

Robert Kubica wyszedł cało z wypadku, który na pierwszy rzut oka powinien zakończyć się tragicznie.

Częściowo zawdzięcza to szczęściu, jednak najważniejsze znaczenie miała najnowsza technologia stosowana w Formule 1. Przyjrzyjmy się jej bliżej.

Reklama

Formuła 1 zawdzięcza najwyższe standardy bezpieczeństwa nie tylko zastosowaniu komputerowych technologii i najnowocześniejszych materiałów przy konstrukcji bolidów, ale także rozwojowi technik używanych do projektowaniu kasków i kombinezonów.

Dają one kierowcom nie tylko ochronę w razie wypadku, ale także poczucie bezpieczeństwa.

W początkowych latach rozgrywania mistrzostw świata Formuły 1, w latach 1950-60, przy doborze ubioru kierowano się przede wszystkim wygodą i elegancją. Legendarny Juan Manuel Fangio ścigał się w koszulce polo, zwykłych spodniach i kominiarce na głowie, która przede wszystkim... chroniła go przed słońcem. Nawet w latach 70. kombinezony wytwarzane były z łatwopalnej bawełny. Dopiero groźny wypadek Nikiego Laudy na Nürburgringu w 1976 r. radykalnie zmienił to podejście.

Potem rozwój postępował już szybko. W 1979 r. Lauda, Carlos Reutemann i Mario Andretti ścigali się w kombinezonach wykonanych z pięciu warstw niepalnego materiału, wykorzystywanego przez NASA w kombinezonach astronautów. Teraz nie tylko kombinezony, ale także buty, bielizna, rękawice i kominiarki wytwarzane są ze specjalnego syntetycznego włókna, Nomexu. Jego wytrzymałość jest tak wysoka, że kierowca odziany w strój wykonany z Nomexu-3 może wytrzymać 35 sekund w temperaturze 850 stopni Celsjusza, czyli mniej więcej takiej, jaka panuje w domowym kominku. Ten materiał chroni także kierowców przed skutkami działania gazów i kwasów.

Kolejną zaletą Nomexu jest niska waga. Kombinezon - dziś składający się z reguły z trzech warstw ognioodpornego materiału - waży niecałe 1,9 kg. Każdy z nich jest indywidualnie dopasowywany do ciała kierowcy, za pomocą nowoczesnego oprogramowania komputerowego 3D. Nie zabrakło miejsca na drobne ustępstwa na rzecz komfortu: szczególnie miękki materiał stosuje się w okolicach barków i ramion, by strój nie był zbyt obcisły; a wewnętrzna warstwa kombinezonu pozbawiona jest szwów. Do produkcji kombinezonów stosuje się także materiały oddychające o różnej grubości, zależnie od wyścigu. Każdy kierowca zużywa rocznie około 16 kombinezonów.

Równie ważna jak ochrona całego ciała jest ochrona głowy. W Formule 1 każdy kask jest wyjątkowy, indywidualnie dopasowany do kierowcy. To kosztowny i zaawansowany technologicznie proces. Najpierw skanuje się głowę kierowcy, by wykonać odpowiedni model. Kolejny krok przypomina proces mumifikacji rodem ze starożytnego Egiptu: model jest owijany 120 warstwami wysokowytrzymałego włókna T800 - każde włókno składa się z około 12 000 mikrowłókien, z których każde jest 15 razy cieńsze od ludzkiego włosa. Całkowita długość włókien wykorzystanych do produkcji jednego kasku wynosi około 16 000 km.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje