Renault F1 zdecydowanie o planach wobec Kubicy

Robert Kubica nie zastąpi w tym roku Brytyjczyka Jolyona Palmera w wyścigach Formuły 1 - poinformował dyrektor zarządzający zespołu Renault Cyril Abiteboul. Testy na torze Hungaroring mają pomóc w ocenie szans na powrót Kubicy do rywalizacji w F1 w 2018 roku.

"Wciąż wspieramy Jolyona i nie ma mowy o jakiejkolwiek zmianie planów. To prawda, że po testach jakie zrobiliśmy do tej pory, potrzebujemy zbadać Roberta bardziej szczegółowo. Oczywiście wykonaliśmy testy w samochodzie z 2012 roku. Jednak wykonaliśmy również szereg innych prób, jak badania medyczne czy praca na symulatorze. Nie chciałbym wchodzić w szczegóły" - powiedział Abiteboul.

Reklama

Podstawowymi kierowcami francuskiego zespołu są Niemiec Nico Huelkenberg oraz Brytyjczyk Jolyon Palmer. Ten drugi nie wywalczył w tym sezonie ani jednego punktu i to właśnie dlatego pojawiły się spekulacje, że już teraz może zastąpić go Kubica. We wtorek i środę po niedzielnym wyścigu o GP Węgier, na torze Hungaroring odbędą się oficjalne testy F1. W samochodach Renault zasiądą 32-letni Kubica oraz o 10 lat młodszy Kanadyjczyk Nicholas Latifi.

"Chcemy przyjrzeć się na ile realne byłoby, aby Robert był kierowcą Formuły 1 w obecnym bolidzie, również w znaczeniu wyścigowym. Ostatnią szansą na test w nowoczesnym bolidzie F1 jest próba na Węgrzech i wykorzystujemy ją. To jednak długoterminowa opcja, bo na razie nie chcemy niczego zmieniać" - dodał Abiteboul. 

Kubica w czerwcu i lipcu dwa razy jeździł bolidem Lotus-Renault z 2012 roku. Pierwszy test w czerwcu odbył się w Walencji, drugi - w lipcu na francuskim torze Paul Ricard. Wyniki były bardzo obiecujące, a po testach media informowały, że Kubica ma coraz większe szanse, aby w ekipie Renault zastąpić jeszcze w tym roku Palmera.

"Robert mógłby być kandydatem na naszego kierowcę w 2018 roku. Jednak zanim go uznamy za takiego kandydata, musimy sprawdzić jak radzi sobie z samochodami o większej sile docisku i większej mocy, bo samochód, którym jeździł do tej pory nie jest dobrym wyznacznikiem. Szczerze mówiąc, nawet jeśli Kubica dobrze zaprezentuje się w tych testach, to nie znaczy, że zdecydujemy się na niego w 2018 roku, ponieważ musimy mu się uważniej przyjrzeć" - zakończył Abiteboul. 

Największym sukcesem Polaka jest zwycięstwo w Grand Prix Kanady 2008 w Montrealu. Trzy lata później musiał wycofać się z F1 wskutek wypadku na trasie rajdu samochodowego w Ligurii, w którym odniósł poważne obrażenia, tracąc częściowo władzę w prawej ręce.

Kubica był uznawany za jeden z największych talentów w tej dyscyplinie. Porównywano go do mistrzów świata Hiszpana Fernando Alonso czy Brytyjczyka Lewisa Hamiltona. Polak cieszy się też dużym poważaniem innych zawodników i mediów. Tuż przed wypadkiem spekulowano, że Kubica może na kolejny sezon przenieść się do Ferrari.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje