Niedościgniony Alonso!

Startujący z pole position Fernando Alonso z teamu Renault po raz pierwszy w karierze wygrał wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii, który w niedzielę odbył się na torze w Silverstone. Broniący tytułu mistrza świata hiszpański kierowca odniósł piąte zwycięstwo w tym sezonie Formuły 1.

Alonso, który w tym sezonie triumfował w GP Bahrajnu, GP Australii, GP Hiszpanii i GP Monaco, odniósł w niedzielę 13. zwycięstwo w karierze. Wyprzedził w niedzielę Niemca Michaela Schumachera z Ferrari oraz Fina Kimi Raikkonena z teamu McLaren- Mercedes.

Reklama

"Trzy kolejne zwycięstwa odniesione w Hiszpanii, Monaco i tu na Silverstone, to sen, który się spełnił. To są trzy wielkie tory i każdemu z tych startów towarzyszą wielkie emocje" - powiedział 24- letni Alonso, który w czterech ostatnich startach rozpoczynał rywalizację z pole position, a w niedzielę odnotował 14. z rzędu wyścig, w którym zajął miejsce na podium.

Wyścig nie miał większej historii. Legendarny tor Silverstone, chociaż szeroki, to ze względu na dużą liczbę zakrętów nie sprzyja wyprzedzaniom i faktycznie było o nie bardzo trudno. Czołówki ustaliła się już po starcie, gdy prowadzenie objął Alonso, drugi jechał Raikkonen, a dalej Michael Schumacher i Fisichella.

Wszyscy kierowcy obrali taktykę dwóch pit-stopów, i do jedynych roszad dochodziło praktycznie tylko podczas zjazdów do boksów. Podczas pierwszego tankowania najwięcej stracił Nick Heidfeld, który przez 5 sekund nie mógł ruszyć i z 2. miejsca (Niemiec zjeżdżał na tankowanie jako ostani z czołówki) wylądował na pozycji ósmej.

Podczas drugiej tury tankowań, która miała miejsce między 40. a 45. (z 60) okrążeniem najwięcej wygrał Schumacher. Niemiecki kierowca dzięki szybszej zmianie opon i krótszemu tankowaniu wyprzedziła Kimiego Raikkonena i powrócił na tor na drugim miejscu.

Trochę emocji mieliśmy w samej końcówce, gdy Raikkonen niespodziewanie zaczął tracić dystans do Schumachera, co wykorzystał Fisichella, zbliżając się na mniej niż sekundę do Fina. Włoch nie podjął jednak próby wyprzedzania zadowalając się czwartą lokatą.

Piąte miejsce zajął Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari, szósty był Kolumbijczyk Juan Pablo Montoya z McLaren-Mercedes, triumfator GP Wielkiej Brytanii sprzed roku.

Na ostatnich punktowanych miejscach (7. i 8.) zakończyli zawody kierowcy zespołu BMW: Nick Heidfeld i Jacques Villeneuve. To w pewnej mierze zasługa Roberta Kubicy, który w piątek zdecydowanie wygrał drugi oficjalny trening.

Oto co powiedział polski kierowca:

"Jestem bardzo zadowolony z piątkowych treningów na torze Silverstone. Najlepszy czas w drugiej, popołudniowej sesji to świetne zakończenie bardzo pracowitego dnia, choć i tak najważniejsze było zgromadzenie odpowiedniej ilości danych, które ułatwią zespołowi BMW Sauber F1 Team dokonanie właściwego doboru opon oraz ustawień samochodów Nicka Heidfelda i Jacques’a Villeneuve’a na kwalifikacje i wyścig.

Bez najmniejszych problemów wykonaliśmy wszystkie założone wcześniej prace, przejeżdżając dużą liczbę okrążeń w obu sesjach. Skupiałem się głównie na pracy z oponami oraz sprawdzaniu samochodu na długich przejazdach.

Cieszy oczywiście fakt, że udało mi się uzyskać najlepszy czas dnia, i to z tak dużą przewagą nad konkurencją. Bolid spisywał się bardzo dobrze, co zresztą widać po rezultatach – uzyskałem najlepsze czasy we wszystkich trzech sektorach oraz najwyższą prędkość na prostej.

Bardzo lubię jeździć po torze Silverstone. Szybkie, wymagające zakręty to duże wyzwanie dla kierowcy, stąd uzyskiwanie tutaj dobrych czasów jest dla kierowcy dużą satysfakcją. Jeździliśmy tutaj pod koniec kwietnia na testach, ale warunki na torze różnią się od tych, które były ponad miesiąc temu.

Zobacz wyniki w serwisie Formuła 1 w INTERIA.PL.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje