Narzekający Kubica dziewiąty w kwalifikacjach

Lewis Hamilton (McLaren) wystartuje z pole position do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Chin na torze w Szanghaju.

Obok Brytyjczyka stanie na starcie Kimi Raikkonen (Ferrari), a w drugim rzędzie ustawią się Felipe Massa (Ferrari) i Fernando Alonso (McLaren).

Reklama

Przypomnijmy, że zwycięstwo Hamiltona oznacza zdobycie przez niego tytułu mistrza świata na wyścig przed zakończeniem sezonu. By zachować przynajmniej teoretyczne szansę na mistrzostwo w Szanghaju wygrać muszą Kimi Raikkonen i Fernando Alonso. Jednocześnie muszą oni liczyć na kiepski wynik Hamiltona.

Słabo w kwalifikacjach spisali się kierowcy BMW. Być może wynikało to z dużej ilości zatankowanego paliwa, bowiem po dobrych czasach w dwóch pierwszych częściach kwalifikacji, w finałowym etapie Nick Heidfeld był dopiero 8., a Robert Kubica, który narzekał na ustawienie samochodu i opony - 9. Wolniej jeździł tylko Jenson Button, a szybciej David Coulthard, Ralf Schumacher i Mark Webber.

Inaczej niż w finałowej części kwalifikacji wyglądała sytuacja we wcześniejszych etapach zawodów. W drugiej części najszyby był Raikkonen, przed Massą, Alonso i Hamiltonem. Piąty był Kubica, a szósty Heidfeld.

Na tej części jazdy zakończyli Vitantonio Liuzzi, Sebastian Vettel, Jarno Trulli, Heikki Kovalainen, Anthony Davidson i Nico Rosberg.

W czołówce identyczne kolejność była W pierwszej części jazd. Najszybszy był Kimi Raikkonen, który wyprzedził Felipe Massę. Za dwoma bolidami Ferrari znalazły się dwa McLareny, czyli Fernando Alonso i Lewis Hamilton. Robert Kubica był piąty, z Nick Heidfeld - szósty.

Już na tym etapie zawody zakończyły się dla Rubensa Barichello, Giancarlo Fisichelli, Alexandra Wurza, Takumy Sato, Adriana sutila i Sakona Yamamoto. Dużo szczęścia miał Heikki Kovalainen, który awansował do dalszych jazd z 16. pozycji.

Przed kwalifikacjami sędziowie podjęli decyzję o niekaraniu Lewisa Hamiltona za zamieszanie w wypadek Sebastiana Vettela i Marka Webbera na torze w Japonii. Jednocześnie, biorąc pod uwagę trudne warunki atmosferyczne karę cofnięcia o 10 miejsc na starciu do jutrzejszego wyścigu anulowano Vettelowi. W zamian Niemiec otrzymał tylko upomnienie.

Oto co po kwalifikacjach powiedział Robert Kubica: W dwóch pierwszych kwalifikacjach wszystko wyglądało dosyć ładnie, ale trzeciej fazie czasówki, gdy ważne jest aby wszystko zadziałało dobrze, znowu coś nam nie zagrało i moja pozycja jest gorsza niż mogła być.

Na ostatni przejazd wyjechałem na twardych oponach i mieliśmy problemy z dogrzaniem ich, więc szanse na poprawę czasu skończyły się już praktycznie na drugim zakręcie. Na pewno miękkie ogumienie było lepszym wyborem, ale ostatecznie to nie opony były głównym problemem w dzisiejszych kwalifikacjach. Uważam, że mimo to do wyścigu jesteśmy dobrze przygotowani, choć dzisiaj mogliśmy być znacznie szybsi. Najprawdopodobniej jutro będzie padać - i to konkretnie - więc wszystko może się zdarzyć.

Możemy się spodziewać wyścigu takiego, jak tydzień temu w Japonii. W ubiegłym roku dobrze sobie tutaj radziłem w deszczu i liczę, że w tym sezonie na mokrym torze też będzie dobrze.

Zobacz wyniki kwalifikacji.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje