Kubica zadowolony. A ty?

Brytyjczyk Jenson Button z Brawn GP- Mercedes rozpocznie z pole position niedzielny wyścig o Grand Prix Australii, inaugurujący 60. sezon mistrzostw świata Formuły 1.

Drugi był Rubens Barrichello - wolniejszy od Anglika o 0,3 sek. Bardzo dobrze pojechał Robert Kubica, który wywalczył czwarty czas (1.26,914). Poza rewelacyjnym duetem Brawn GP, przed Polakiem znalazł się Sebastian Vetell w Red Bull RB5. Piąty był Nico Rosberg (Williams) a szósty Felipe Massa (Ferrari) . Kolega z Kubicy z zespołu BMW Sauber Nick Heidfeld rozpocznie jutrzejszy wyścig z 11. pozycji.

Reklama

Jestem bardzo zadowolony z czwartego miejsca - powiedział Kubica. To było więcej niż oczekiwaliśmy. Mamy postęp z samochodem, i udało mi się przejechać kilka naprawdę dobrych okrążeń. W szczególności, moje okrążenie w Q2 były bardzo dobre. Niestety na Q3 Nico Rosberg na 14 zakręcie wyjechał poza tor i zabrudził go. W konsekwencji ostatnie zakręty jechało się ciężko. Gdyby nie to byłbym trzeci. Ale i z czwartej pozycji bardzo się cieszę.

***

Kilka godzin na biurku komisji sędziowskiej wyścigu o Grand Prix Australii, inaugurującego sezon mistrzostw świata Formuły 1, leżała skarga teamu Williams-Toyota na nieprawidłowości techniczne w bolidach Ferrari i Red Bull-Renault. Szefostwo zespołu wycofało wniosek przed północą.

Wnioskodawcy nie podali szczegółów skargi, a jedynie ogłosili, że dotyczy ona rozwiązań aerodynamicznych. W spekulacjach prasowych pojawiły się dwa tropy: jeden to pionowe wypustki na przednim spojlerze, a według innych chodziło o zbyt elastyczne tylne skrzydło, nadmiernie uginające się podczas kwalifikacji.

Dwie godziny po zakończeniu sobotnich kwalifikacji sędziowie zakwestionowali ten ostatni element w bolidach Toyoty. Stwierdzając naruszenie paragrafu wymagającego zastosowania w nadwoziu sztywnych elementów aerodynamicznych, zdyskwalifikowano obydwu kierowców japońskiej ekipy.

W wyniku tego werdyktu Niemiec Timo Glock stracił szóstą pozycję, a Włoch Jarno Trulli - ósmą. Obaj rozpoczną w niedzielę wyścig z ostatniej, dziesiątej linii startowej.

INTERIA.PL/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje