Kubica: mogło być pole position

Robert Kubica zajął sensacyjne, drugie miejsce w kwalifikacjach do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Australii.

Co więcej, tylko błędowi polskiego kierowcy Hamilton zawdzięcza zdobycie pole position. Nic dziwnego, że po zakończeniu kwalifikacji w boksie BMW rozległy się brawa.

Reklama

- P2 (drugie pole startowe - przyp. red.) to doskonałe osiągnięcie całego zespołu - powiedział Robert Kubica. - To świetny początek sezonu. Podczas drugiego okrążenia pomiarowego w Q3 (trzecia część kwalifikacji - przyp. red.) podjąłem ryzyko, które ostatecznie się nie opłaciło. Na zakręcie 12 wszedłem nieco za szeroko i wyleciałem z asfaltu na sztuczną trawę. To kosztowało mnie jakieś 0.2-0.3 s i w konsekwencji prawdopodobnie pole position.

- Wczoraj mieliśmy sporo trudności, jednak udało się zrobić duży postęp. F1.08 to bardzo szybki bolid, ale również bardzo wrażliwy na zmiany ustawień. Gdy patrzę wstecz na miejsce, z którego zaczynaliśmy, muszę pochwalić cały zespół w Monachium i Hinwil. Wszyscy pracowali bardzo ciężko, by poznać problemy i ulepszyć samochód.
- dodał Kubica.

Z uzyskanego wyniku zadowolony był również, piąty w kwalifikacjach, Nick Heidfeld.

- Cieszę się z rezultatu, przegrałem 4. miejsce o setne sekundy. Całe kwalifikacje przebiegły bardzo dobrze, osiągnęliśmy świetny wynik, lepszy niż się spodziewaliśmy. Początkowe testy F1.08 nie wypadły nadzwyczajnie, ale mocno pracowaliśmy i udało się osiągnąć postęp. Dzisiaj to udowodniliśmy. Wierzę jednak, że to dopiero pierwszy krok. Nie mogę się już doczekać wyścigu. Bez kontroli trakcji start będzie wyjątkowo ciekawy. Spodziewam się również, że w wyścigu Ferrari będzie mocniejsze niż dzisiaj - ocenił Nick Heidfeld.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni. Druga i piąta pozycja startowa to najlepszy wynik w historii naszego zespołu. Gdyby Robert nie popełnił tego jednego błędu, najprawdopodobniej zdobyłby pole position. Naszym celem były miejsca w pierwszej szóstce i to osiągnęliśmy, chociaż bolidy Ferrari i McLarena były szybkie już od pierwszej sesji treningowej. Natomiast my początkowo nie robiliśmy dobrych czasów, ale ciężka praca przyniosła efekty - powiedział dyrektor BMW Motorsport, Mario Theissen.

- Te kwalifikacje to bardzo dobry początek sezonu. Drugie i piąte pole startowe to świetny wynik. Szkoda, że Robert o włos stracił pole position, ale trzeba pamiętać, że to i tak jego najlepsze kwalifikacje w karierze. Przed wyścigiem jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji - dodał dyrektor techniczny BMW, Willy Rampf.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama