Heidfeld wyjechał z Nuerburgring!

Robert Kubica wystartuje do jutrzejszego wyścigu o Grand Prix Niemiec z piątego pola.

Oto co Polak powiedział po kwalifikacjach.

Reklama

- Najważniejsze, że nic nie stało się Lewisowi Hamiltonowi. Natomiast dla mnie i zespołu kwalifikacje były udane. Wypadek Lewisa oraz czerwona flaga na torze nie pomogły nam, ale zamknięcie toru wykorzystaliśmy tak, jak się dało. Myślę też, że jeszcze lepszą formę pokażemy w wyścigu. Oczywiście trudno będzie rywalizować z Ferrari i McLarenem, ale nasza forma na dłuższym dystansie nie jest zła. Mam tylko nadzieję, że jutro będzie sucho, to daje nam przewagę.

Niezbyt zadowolony był natomiast Nick Heidfeld...

- To były dramatyczne kwalifikacje. Odetchnąłem dopiero, gdy zobaczyłem, że Lewis jest w dobrej formie. Po jego wypadku moim celem było 4. miejsce, przejechałem dobre okrążenie i udało mi się je zdobyć. Ale do drugiego miejsca brakło mi tylko 0.1 s... Po raz kolejny odbyliśmy z Robertem ciekawą walkę.

- Szkoda, że kwalifikacje bo wypadku Hamiltona nie zostały zakończone. Po pierwsze - byłem wówczas na 3. miejscu, a po drugie - mógłbym polecieć do domu pół godziny wcześniej. A powód miałem, bowiem dzisiaj o 5.24 rano po raz drugi zostałem ojcem! Nie mogę już się doczekać aż uściskam moją dziewczynę, Patricię, córkę Juni i nowonarodzonego syna, Jodę. Oczywiście jutro rano wracam na tor...

Radości nie krył z kolei Kimi Raikkonen.

- Wreszcie! Podczas ostatniego wyścigu popełniłem błąd pod koniec kwalifikacji, dzisiaj wszystko poszło właściwie. Na początku miałem nieco problemów z przyczepnością, ale w decydującym momencie wszystko było OK. Wypadek Hamiltona nieco skomplikował sprawę, ale udało się i jestem na pierwszym miejscu na starcie. Oczywiście niczego to nie przesądza i spodziewamy się trudnego wyścigu. Wypadek Lewisa? Najważniejsze, że nic mu się nie stało.

Obok Raikkonena na starcie stanie Fernando Alonso.

- Najważniejsze, że Lewis jest w dobrej formie. Na ostatnim, decydującym okrążeniu miałem szczęście na zakręcie 5, gdzie mogłem się obrócić. Ten błąd kosztował mnie ponad pół sekundy, więc cieszę się z drugiego miejsca. Od wczoraj wykonaliśmy dużo pracy i dzisiaj samochód spisuje się wreszcie dobrze.

Z trzeciego pola będzie startował Felipe Massa.

- W dwóch pierwszych częściach kwalifikacji auto prowadziło się bardzo dobrze. Wypadek Hamiltona nieco skomplikował sprawę i chyba straciłem nieco czucie auta. Na decydującym okrążeniu byłem odrobinę wolniejszy w 1. i 3. sektorze, o kilka tysięcznych, ale to było wystarczająco dużo, by wypaść z czołowej dwójki. Mam jednak dobry samochód i jutro będę walczył.

- Wystąpiłem dzisiaj z czarną opaską na ręce. To dla uczczenia ofiar katastrofy lotniczej w Sao Paulo. To trudny moment dla mojego kraju i chociaż tyle mogę zrobić dla rodzin ofiar. Mam nadzieję, że jutro uda mi się dostarczyć nieco radości Brazylijczykom...

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje