150 milionów dolarów w Bahrajnie!

Po raz pierwszy w historii kierowcy Formuły 1 będą rywalizowali na Bliskim Wschodzie. Stanie się tak dzięki wybudowaniu w Bahrajnie nowego toru, na którym jutro rozegrana zostanie trzecia, tegoroczna runda mistrzostw świata F1.

Nowoczesny obiekt został zaprojektowany przez Hermana Tilke i powstał nakładem 150 milionów dolarów. Tor w Bahrajnie to wielka niewiadoma dla wszystkich zawodników i rywalizacja zapowiada się tym bardziej ciekawie.

Reklama

Zespoły nie będą mogły korzystać z doświadczeń zdobytych w poprzednich sezonach, podobnie jak dostarczające opony firmy Bridgestone i Michelin.

W dwóch pierwszych wyścigach 55 sezonu Formuły 1 zwyciężył Michael Schumacher, który potwierdził tym samym, że nie zamierza łatwo oddać korony mistrza świata. W Malezji supremację kierowcy Ferrari próbował przerwać Juan Pablo Montoya z zespołu BMW Williams, który ostatecznie wywalczył drugą lokatę. Trzecie miejsce na podium zajął Jenson Button z teamu BAR osiągając tym samym najlepszy wynik w swojej karierze.

Kolejne rozczarowanie przeżył natomiast zespół McLarena bowiem wicemistrz świata Kimi Raikkonen został po raz drugi pokonany przez awarię swojego samochodu.

Ciekawe, którzy kierowcy poradzą sobie najlepiej w nowych warunkach i kto zostanie triumfatorem pierwszego Grand Prix Bahrajnu.

Grand Prix Bahrajnu
Tor: Bahrain International Racing Circuit w Sakhir pod Manamą, stolicą Bahrajnu
Długość jednego okrążenia: 5417 m
Liczba okrążeń: 57 x 5417 m = 308,769 km
Przewidywany czas jednego okrążenia: 1 minuta 33 sekundy
Przewidywana średnia prędkość: 210 km/h
Otwarcie toru: 17 marca 2004 roku.

Podczas uroczystości w dniu otwarcia toru, Marc Gene, kierowca testowy BMW Williams przejechał 25 okrążeń ubiegłorocznym modelem samochodu FW25.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje